Poranek 19 marca dla niektórych rozpoczął się wyjątkowo wcześnie. Wraz z p. Marzeną Chmielińską i p. Katarzyną Rynko piętnastka spragnionych wrażeń uczniów klas gimnazjalnych Szkoły Podstawowej nr 14 wyjechała z Olsztyna na gdańskie lotnisko, z którego wylecieć miała ku nowej przygodzie do samego Londynu!
Byli tam uczniowie, którzy już mieli okazję lecieć samolotem, byli też ci, którzy nigdy nie widzieli go nawet z bliska - lecz zdecydowanie u wszystkich wylot wywołał skrajnie pozytywne emocje. Podekscytowani i zniecierpliwieni bez trudu przemierzyli schody prowadzące do pojazdu, a wznosząc się w przestworza, wiedzieli jedno - wymarzony Londyn już jest ich.

Po opuszczeniu lotniska uczniów czekała jeszcze podróż pociągiem, a następnie długo wyczekiwanym metrem, będącym prawdopodobnie największą atrakcją całej wycieczki! Hostel, do którego udało się dotrzeć uczestnikom wycieczki po południu, w kolejnych dniach okazał się idealnym miejscem do naładowania baterii po długich spacerach i zwiedzaniu. 


Resztę dnia wycieczkowicze spędzili, poznając Londyn i przyzwyczajając się do jego ogromnej różnorodności - jednego wieczoru udało im się przejść przez Chinatown, chińską dzielnicę miasta oraz zajść do Harrod's, najdroższego i najbardziej luksusowego domu handlowego. 

     


Następne dni były równie urozmaicone. Uczniowie zwiedzili najbardziej popularne punkty wycieczkowe Londynu, niektóre będące nawet jego symbolem, a mowa tu o Tower Bridge oraz London Eye. Nie były to jednak jedyne atrakcje 'na wysokościach' - zaplanowano też wejście na Monument - jedną z najwyższych kolumn na świecie. Przejście 311 schodków było dla wszystkich nie lada wyzwaniem, lecz wszyscy spisali się na medal! Jedną z głównych atrakcji było też Madame Tussauds, muzeum, w którym dziwnym trafem uczniowie spotkali wyjątkowo wiele sławnych osób, a nawet bohaterów filmów Marvela... oczywiście woskowych. 


Jak to na wycieczkach szkolnych bywa, uczniowie mieli okazję na zdobycie wiedzy w muzeach i galeriach. Na ścianach National Gallery i Tate Modern Gallery wisiały obrazy, które pojawiały się też na lekcjach polskiego w podręcznikach, a w Science Museum zawiłe tajemnice kosmosu w końcu przestały być tajemnicami. 

Nikomu nie mogło zabraknąć czasu na zakupy! No, może nie we wcześniej wymienionym Harrod’sie, ale zdecydowanie na Oxford Street, słynnej ulicy handlowej skupiającej aż 300 sklepów i w Camden Town, królestwie londyńskich pamiątek. Każdy na pewno znalazł coś dla siebie, co potwierdził, o zgrozo, brak miejsca w walizkach w trakcie pakowania z powrotem…

Na szczęście powrót odbył się bez większych (a raczej bez żadnych) problemów. Bogatsi o nowe doświadczenia i wiedzę wszyscy szczęśliwie wrócili do kraju. A co mogą powiedzieć uczniowie o tej wycieczce? Cóż, na pewno to, że warto było pojechać.

Karolina Kucka